Wszystko ma swoje ALE. Schody zaczynają się jednak przy samej lakierni, która powinna być sterylna niczym sala operacyjna w szpitalu. W danym pomieszczeniu gdzie będą malowane stoły nie może być żadnych drobinek kurzu czy innego pyłu który po prostu przyklei się do powierzchni stołu i zalakierowany będzie tworzyć nieprzyjemne gródki.
Kolejnym problemem przy lakierni jest ochrona środowiska z którą niewątpliwie będziemy musieli toczyć zawzięty bój. Odpady po lakierach muszą być w odpowiedni sposób gromadzone, przechowywane oraz utylizowane. Jest to najbardziej kosztowny element tego biznesu.
Z chwilą kiedy mamy
ogarnięte powyższe kwestie nie pozostaje nam nic innego jak tylko
zdobyć odbiorców, najlepiej hurtowych aby zachować ciągłość
pracy i działać!
Co do samych
półfabrykatów, o których była mowa. Jest wielu dostawców
głównie z okolic naszych pięknych gór którzy dostarczają gotowe
szkielety do krzeseł, już poszlifowane. Jedyne co nam przy
produkcji krzeseł w tym momencie pozostaje to pomalowanie takiego
krzesła na odpowiedni kolor oraz stworzenie wygodnego,
piankowo-tapicerowanego siedziska lub w przypadku niektórych krzeseł
siedziska i oparcia.
Stoły natomiast
dostarczane są z gotowych formatek blatów i nawet zawierają już
gotowe skrzynki i wszystkie wymagane mechanizmy rozkładania jak
prowadnice i łączenia wzmacniające. Do nas należy dopasowanie
odpowiednich nóg do stołu oraz pomalowanie go pod wskazany przez
naszego klienta kolor. Gotowe!
Interes taki jak
producent stołów i krzeseł wymaga niestety nakładu finansowego na
zakup pistoletów do lakierowania, maszyny do szycia, sprężarki,
szlifierki meblowej oraz samych komponentów – wspomnianych
półfabrykatów z których będziemy tworzyć piękne stoły i
krzesła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz